<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6827812264687877397</id><updated>2011-07-08T05:32:35.054-07:00</updated><title type='text'>Fajkowy blog</title><subtitle type='html'>Blog o fajkach, tytoniach i wszystkim co ich dotyczy...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://blogofajce.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12795948214505398319</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>11</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6827812264687877397.post-8612112540824326881</id><published>2010-09-26T06:42:00.000-07:00</published><updated>2010-09-26T07:26:30.285-07:00</updated><title type='text'>Nowinki</title><content type='html'>Jak mogłem łatwo przewidzieć, częstotliwość pisania na blogu mocno spadła. Ostatnio zupełnie nie mam czasu, bardziej z powodu własnej dezorganizacji, niż faktycznej ilości obowiązków. &lt;br /&gt;Z ogromną przyjemnością przeczytałem ostatnio wiadomość, w której osoba czytająca bloga prosi o nowe posty. Z jednej strony ogromnie mi to schlebia, z drugiej jednak poczucie obowiązku jest czymś, co skutecznie potrafi odrzucić mnie od nawet najprzyjemniejszego zajęcia.&lt;br /&gt;W kwestii fajek ostatnio dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy. To, czego się codziennie dowiaduję z różnych źródeł tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że "wiem, że nic nie wiem". Naprawdę zachęcam wszystkim do prenumerowania wszystkich możliwych gazetek fajkowych i wpisywania się na newslettery różnych sklepów. Ilość pięknych i oryginalnych dzieł sztuki fajkowej, jakie co chwilę pojawiają się na rynku jest naprawdę powalająca. Świadomość tej sytuacji pozwala tym bardziej docenić trud i pracę kogoś, kto na tym rynku potrafi stać się rozpoznawalny i ceniony. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio udało mi się upolować nie lada zdobycz. Chodzi o pięknego, niepalonego Barlinga pre-transition, w dodatku wraz z oryginalnym pudełkiem. Kiedy odebrałem paczkę z fajką wiedziałem, że będę mieć do rozwiązania niezły dylemat. Stare Barlingi to w opinii wielu osób jedne z najlepszych użytkowo fajek w historii. Taką właśnie fajkę, zupełnie nową, miałem w swoich rękach. No i pojawia się problem... Taka fajka ma sporą wartość finansową, w której ważnym czynnikiem jest fakt, że jest ona nieużywana. Zapalenie jej choć raz, żeby przekonać się czy faktycznie jest tak dobra, nie wchodziło w grę. Mogłem tę fajkę zatrzymać i mieć w kolekcji świetny egzemplarz, z zapaleniem którego pewnie dość długo bym się ociągał. W końcu zdecydowałem, że sprzedam tę fajkę. Zdecydowałem tak dlatego, że jej wartość dla kolekcjonera tej marki jest zdecydowanie większa niż dla mnie. Za cenę tej fajki mogę sobie spokojnie kupić taką, która bardziej mnie ucieszy- ładną, starą BBB, albo jakąś współczesną fajkę rzemieślniczą. To nie była łatwa decyzja, ale pomogła mi waga kuchenna- 42g to moim zdaniem ciut za dużo jak na prostą fajkę, która miałaby być użytkowym arcydziełem ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problemem był też sposób zmiany właściciela tej fajki. Maksymalnie korzystna jest oczywiście sprzedaż na portalach międzynarodowych. Jednak anonimowi użytkownicy z Polski nie są ulubionymi kontrahentami zapalonych kolekcjonerów;) W końcu skontaktowałem się z Robertem Cooperem aka Coopersark. Jest to chyba najbardziej znany sprzedawca fajek na ebayu, który regularnie sprzedaje fajki z najwyższej półki. Wysłałem fajkę do niego i obecnie jest ona na sprzedaż właśnie przez Boba. Wrzucam &lt;a href="http://cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&amp;item=250700977539&amp;ssPageName=STRK:MESELX:IT "&gt;linka&lt;/a&gt; do aukcji- jak zwykle Bob zrobił sporo zdjęć, więc można zobaczyć jak wygląda ta fajeczka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio nabyłem urządzenie zwane "pipe cleaning retort", które opiszę jak tylko zrobię kilka zdjęć tegoż ustrojstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako że posty ładniej się prezentują choćby z jednym obrazkiem, to wrzucę zdjęcie pewnego kształtu i kilku jego wykonań. Jest to ulubiony kształt Bo Nordha. Za wzór posłużyła jego osobista fajka. Bo nie dbał zbytnio o swoje fajki, co widać po tym egzemplarzu ;) Ten kształt został odtworzony przez szwedzkiego fajkarza Bengta Carlssona. Moim zdaniem ten kształt jest wprost przepiękny, bardzo chętnie miałbym taką fajkę w swojej rotacji. Zdjęcie pochodzi ze strony Svenska Pipklubben, stowarzyszenia fajczarzy działającego w Szwecji.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TJ9Xl1a1M9I/AAAAAAAAADg/xtO2Vwh_4S4/s1600/BB-pipo-2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TJ9Xl1a1M9I/AAAAAAAAADg/xtO2Vwh_4S4/s400/BB-pipo-2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5521227975685911506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6827812264687877397-8612112540824326881?l=blogofajce.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blogofajce.blogspot.com/feeds/8612112540824326881/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/09/nowinki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/8612112540824326881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/8612112540824326881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/09/nowinki.html' title='Nowinki'/><author><name>Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12795948214505398319</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TJ9Xl1a1M9I/AAAAAAAAADg/xtO2Vwh_4S4/s72-c/BB-pipo-2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6827812264687877397.post-8998891546001823354</id><published>2010-08-14T06:34:00.000-07:00</published><updated>2010-08-14T07:10:12.557-07:00</updated><title type='text'>Kołeczek forumowy pod znakiem zapytania...</title><content type='html'>Jakiś czas temu w moich rozmowach z Viktorem Yashtylovem, pojawił się pomysł formowego kołeczka. Viktor zrealizował taki projekt dla rosyjskiego forum pipeclub.info. Ideą jest zrobienie kołeczka, na którym będą uwiecznione nicki użytkowników, dzięki czemu ten mały przedmiot będzie swojego rodzaju portretem forumowej społeczności. Sam kołeczek miał być wykonany w bardzo ciekawy sposób, jako odlew z brązu. W ten sposób nicki na nim nie byłyby grawerowane, tylko odlewane razem z całością. Taki dość skomplikowany proces niestety ma dość wysokie koszty produkcji. Po złożeniu propozycji na forum FMS posypały się głosy, że sugerowana cena ($80) jest zbyt wysoka. Viktor, chcąc zrealizować ten projekt, zgodził się na obniżenie ceny do 150zł, która właściwie jest ceną produkcji. Obecnie próbujemy na forum zebrać 50 uczestników, ilość niezbędną do realizacji kołeczka, po prostu przy mniejszej ilości proces produkcyjny jest nieopłacalny. Zamówienia miały być składane do końca lipca, jednak termin został przesunięty na koniec sierpnia, żeby umożliwić udział wszystkim wakacyjnie wyjechanym. Jest połowa sierpnia a mamy tylko 25 osób. Wydaje mi się, że projekt obecnie jest pod dużym znakiem zapytania, a szkoda... Taki kołeczek mógłby stać się naprawdę fajnym wydarzeniem w historii polskiej internetowej społeczności około-fajkowej. Tak wygląda kołeczek w wersji dla rosyjskiego forum: &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TGaeEjynnVI/AAAAAAAAADQ/xDkI77aaHKM/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TGaeEjynnVI/AAAAAAAAADQ/xDkI77aaHKM/s320/2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5505261395671227730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem wygląda on naprawdę bardzo fajnie i byłby świetnym przedmiotem użytkowym. Wykonanie z brązu pozwoliłoby na ciekawe starzenie i wycieranie się kołeczka, a ja uwielbiam przedmioty, które ładnie się starzeją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy projekt wypali to się jeszcze okaże. Mam szczerą nadzieję, że tak. Bardziej jednak ciekawi mnie to, jakie wnioski można wyciągnąć z tej sytuacji. Co oznacza fakt, że przez parę miesięcy, na największym fajkowym miejscu w polskim internecie, nie udaje się zebrać 50 osób skłonnych wydać 150zł na taki przedmiot? Czy to znaczy, że jest nas tak mało? Chyba nie. Czy to znaczy, że mamy do dyspozycji tak mało pieniędzy? Może po części tak. Jednak wydaje mi się, że najważniejszy wniosek jest inny. Rzadko zauważa się, że internetowa społeczność, to tylko mała część fajczarskiego świata. Tak naprawdę właściciele największych kolekcji i najwięksi pasjonaci oraz ci, którzy na tę pasję wydają najwięcej pieniędzy, często w ogóle nie udzielają się online. Trzeba pamiętać, że trzonem fajkowego świata są ludzie dojrzali, którzy często internetu używają jedynie jako narzędzia pracy i z różnych powodów nie mają czasu lub ochoty udzielać się na forach i tym podobnych. Najwięcej dzieje się na fajkowych spotkaniach, mistrzostwach, Święcie Fajki. To ważne wydarzenia, w których warto uczestniczyć. Ten rozwój, który widzimy w internecie, choćby na przykładzie fantastycznego portalu fajka.net.pl, to dopiero początek nowego pokolenia. Widzimy jak codziennie dołączają do nas nowi fajczarze, którzy swoją przygodę zaczynają właśnie online. Ci młodzi/nowi fajczarze zwykle nie są jeszcze na tyle nakręceni oraz nie mają możliwości uczestniczyć w takich inicjatywach. W tym nowym pokoleniu jest sporo nadziei. Myślę, że za kilka lat tych, którzy zaczynali czytając FMS lub fajka.net.pl będzie już spora rzesza. Jeśli będą (czego im i sobie życzę!) zapalonymi fajczarzami z kilkuletnim stażem i możliwościami, sytuacja będzie wyglądać trochę inaczej. Internetowa społeczność rośnie, co jest dowodem na to, że fajka wcale nie odchodzi do lamusa. Oby nas było coraz więcej, palmy, działajmy, róbmy, niech nas zobaczą :) Tym optymistycznym akcentem...:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6827812264687877397-8998891546001823354?l=blogofajce.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blogofajce.blogspot.com/feeds/8998891546001823354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/08/koeczek-forumowy-pod-znakiem-zapytania.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/8998891546001823354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/8998891546001823354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/08/koeczek-forumowy-pod-znakiem-zapytania.html' title='Kołeczek forumowy pod znakiem zapytania...'/><author><name>Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12795948214505398319</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TGaeEjynnVI/AAAAAAAAADQ/xDkI77aaHKM/s72-c/2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6827812264687877397.post-8247588089732157525</id><published>2010-08-04T03:27:00.001-07:00</published><updated>2010-08-04T03:30:59.059-07:00</updated><title type='text'>Fajki z Przemyśla</title><content type='html'>Dzięki uprzejmości Irka, który wykonał te zdjęcia i mi je przesłał, mogę pokazać dwie fajeczki Tadka Polińskiego, o których pisałem w poprzednim poście. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TFlAzVascVI/AAAAAAAAADA/g5HWUFPX2sk/s1600/P1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 176px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TFlAzVascVI/AAAAAAAAADA/g5HWUFPX2sk/s320/P1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5501499670476386642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TFlA8RIaSBI/AAAAAAAAADI/e4d7rinu3Ww/s1600/p6.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 152px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TFlA8RIaSBI/AAAAAAAAADI/e4d7rinu3Ww/s320/p6.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5501499823944779794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6827812264687877397-8247588089732157525?l=blogofajce.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blogofajce.blogspot.com/feeds/8247588089732157525/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/08/fajki-z-przemysla.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/8247588089732157525'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/8247588089732157525'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/08/fajki-z-przemysla.html' title='Fajki z Przemyśla'/><author><name>Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12795948214505398319</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TFlAzVascVI/AAAAAAAAADA/g5HWUFPX2sk/s72-c/P1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6827812264687877397.post-3983544709264753414</id><published>2010-07-08T17:05:00.001-07:00</published><updated>2010-07-08T17:29:07.202-07:00</updated><title type='text'>Przemyskie Święto Fajki 2010</title><content type='html'>W tym roku po raz pierwszy udało mi się wybrać do Przemyśla na Święto Fajki. Planowałem taki wyjazd już od paru lat, ale co roku inne zobowiązania stawały na drodze. W końcu udało mi się tak wszystko poukładać, żeby zaliczyć tę najbardziej kultową imprezę fajkową w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do Przemyśla jechałem pociągiem razem z Irkiem i Karolem (bublikiem).  Wyjechaliśmy o barbarzyńsko wczesnej jak dla mnie godzinie. Podróż była całkiem przyjemna, mnie udało się trochę odespać zaległości z poprzedniej nocy, a koledzy powoli wprawiali się w Przemyski nastrój:) Po przyjeździe zostawiliśmy rzeczy w pokoju hotelowym i prawie od razu pojechaliśmy do Tadeusza i Celiny Polińskich. Na miejscu byli już Darek( Kuma), Maciek (Maciej_faja) i Andrzej (Andnn) z małżonkami. Tadek i Celina rozstawili na stołach świeżutkie fajki. W produkcji firmy Poliński wyraźnie widać poszukiwanie- Tadek co jakiś czas wymyśla sobie lub podpatruje gdzieś jakiś kształt lub rozwiązanie techniczne i eksploruje je- powstają wtedy bardzo ciekawe fajki. Często wspólna jest ogólna idea kształtu, ale pojedyncze wykonania różnią się od siebie. Widać jak Tadek eksperymentuje, szuka odpowiednich proporcji. Niestety nie miałem możliwości kupić fajki dla siebie, ale przypisuję sobie pewien sukces. Jedna z nowych fajek Tadka o wyraźnie duńskiej inspiracji bardzo mi się spodobała. Moim zdaniem pod względem kształtu była to najładniejsza fajka z serii. Wypatrzyłem ją, wyoglądałem i pokazałem Irkowi i Karolowi, którzy również się nią zachwycili. Jako że samemu nie miałem możliwości, fajkę „odstąpiłem” Karolowi, który z ogromnym zadowoleniem ją kupił (żeby nie żałować tłumaczę sobie, że miała filtr 9mm, a ja takich nie lubię;)). Irek z kolei kupił bardzo ciekawy egzemplarz- fajkę o podobnej, duńskiej stylistyce, z dwoma ciekawymi akcentami- korą plateau na spodzie fajki oraz kolorowym, akrylowym ustnikiem w żółto-niebieskiej kolorystyce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wizycie u Państwa Polińskich pojechaliśmy na Brógowe Święto do siedziby firmy Mr.Bróg. Zbyszek Bednarczyk zadziwiał swoją energią. Przez całe popołudnie i wieczór prowadził imprezę i świetnie się przy tym bawił. Wieczór był bardzo długi i była okazja poznać i spokojnie pogadać z wieloma osobami, które wcześniej znałem tylko wirtualnie. Do Przemyśla przyjechał też Mimmo Romeo ze swoją dziewczyną Karin. Mimmo jest najbardziej znanym na świecie producentem wrzośca. Zajmuje się tym od dziecka, jego ojciec również ciął wrzoścowe bulwy. Wrzosiec od Mimmo kupują najwięksi fajkarze świata. Głównie dlatego, że Mimmo wie, czego potrzeba fajkarzowi. Wie, jak ciąć klocki, żeby uzyskać najlepszy materiał i zna potrzeby swoich klientów. W wolnym czasie zajmuje się też produkcją fajek, które moim zdaniem należą do jednych z ciekawszych w Europie. Jego stylistyka to połączenie wpływów duńskich (w końcu jednym z jego nauczycieli w tej dziedzinie jest Teddy Knudsen) z typowo włoską, czasem rustykalną estetyką. Jego mały, piaskowany poker, o wychylonej główce i wygiętym ustniku, zwany „pipuzza”, jest dla mnie po prostu genialny. Z Mimmo i Karin przegadałem prawie cały wieczór. Oboje mają ogromną wiedzę na temat wrzośca i fajek i są niesamowicie sympatyczni i pozytywnie nastawieni. Tu na zdjęciu z fajkami, oczywiście wykonanymi przez Mimmo (ta jasna, którą pali Karin jest wprost cudna!)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TDZp1b3h_zI/AAAAAAAAACw/bgT4goDeH5c/s1600/Picture+156.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TDZp1b3h_zI/AAAAAAAAACw/bgT4goDeH5c/s320/Picture+156.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5491693162359553842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedziele odbyło się oficjalne Święto Fajki. Pierwszym punktem programu było otwarcie wystawy w Muzeum Dzwonów i Fajek. Była to wystawa ze zbiorów ś.p. Zenona Hęćki i Krzysztofa Solińskiego. Mam nadzieję, że nie narażę się nikomu pisząc to, ale wystawa była dość słaba. Nie wiem na jakiej zasadzie były wybierane fajki ze zbiorów owych kolekcjonerów. Wydaje mi się, że wystawa mogła być ciekawa dla osoby zupełnie nieobeznanej w tematach fajczarskich, ale nie dla kogoś, kto się tą dziedziną interesuje. Oprócz kilku fajek egzotycznych, które mogą być ciekawe, to pozostałe eksponaty nie były warte specjalnej uwagi. Wiśniówki Roppa, kukurydzianki, sporo fajek polskiej produkcji. Muszę przyznać, że wystawa mnie zawiodła. Później na przemyskim rynku wystawiali się fajkarze i odbył się fajkowy przemarsz do pomnika fajki. Na fajkarskim kiermaszu miał miejsce debiut- swoje fajki po raz pierwszy zaprezentował Tomek Zembrowski. Wystawiał się razem z Bartkiem Antoniewskim, który pokazał niewiele fajek, pewnie z powodu wielu zamówień, które zajmują mu czas. Pojawienie się nowego pasjonata fajkarstwa takiego jak Tomek, jest bardzo ważnym wydarzeniem w naszym małym środowisku. Oby nasze hobby jak najmocniej rozwijało się także w tej dziedzinie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety przez cały dzień siąpił deszcz i temperatura była zdecydowanie nieczerwcowa. Wieczorem w klubie Niedźwiadek odbył się turniej fajkowy i impreza. Turniej miał jeden bardzo duży plus i jeden równie duży minus. Plusem był tytoń- mieszany przez członka Przemyskiego Klubu Fajki, był całkiem smaczny dzięki zauważalnej porcji latakii. To bardzo dobra decyzja, bo palenie na czas samo w sobie ogranicza swobodę i (moim zdaniem) satysfakcję z palenia, a jeśli w dodatku tytoniem jest aromat, to staje się konkurencją dla prawdziwie wytrwałych. Natomiast minusem była fajka. Wykonana przez pracownię Mr.Bróg, stylizowana na fajkę góralską. Główka była ciekawa, z całkiem ładnego wrzośca, bez wykończenia (niestety ozdobiona metalową szarotką i klapką). Problemem był tragiczny ustnik, wykonany z miękkiego materiału (czyżby nieśmiertelny stilamid?), w dodatku wygięty w dwóch miejscach, na wzór drewnianego ustnika fajki góralskiej. To dziwaczne wygięcie, materiał, oraz okrągły kanał dymowy niestety sprawiają, że mój egzemplarz fajki został złożony do pudełka, z którego już pewnie nigdy nie wyjdzie. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TDZrmpEQkPI/AAAAAAAAAC4/M9DEqT65Rd0/s1600/Picture+147.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TDZrmpEQkPI/AAAAAAAAAC4/M9DEqT65Rd0/s320/Picture+147.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5491695107227816178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po turnieju impreza w Niedźwiadku trwała jeszcze dobrych parę godzin- jadło, trunki i miła atmosfera przeciągnęłyby się pewnie do rana, ale na poniedziałek zaplanowany był wyjazd w Bieszczady, więc sporo osób o przyzwoitej godzinie ewakuowało się do hoteli. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety w poniedziałek musiałem już wracać do domu i ominął mnie bieszczadzki wyjazd, który według relacji kolegów był bardzo udany. Moje pierwsze Święto Fajki pozostawiło bardzo miłe wspomnienia. Przede wszystkim genialna atmosfera i towarzystwo. Chętnie spędzałbym tak conajmniej jeden weekend w miesiącu:) W przyszłym roku, o ile okoliczności pozwolą, chętnie powtórzę to spotkanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6827812264687877397-3983544709264753414?l=blogofajce.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blogofajce.blogspot.com/feeds/3983544709264753414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/07/przemyskie-swieto-fajki-2010.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/3983544709264753414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/3983544709264753414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/07/przemyskie-swieto-fajki-2010.html' title='Przemyskie Święto Fajki 2010'/><author><name>Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12795948214505398319</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TDZp1b3h_zI/AAAAAAAAACw/bgT4goDeH5c/s72-c/Picture+156.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6827812264687877397.post-6575286903224849383</id><published>2010-06-09T15:08:00.000-07:00</published><updated>2010-06-09T16:02:54.378-07:00</updated><title type='text'>Kaywoodie i ciekawostka</title><content type='html'>W zeszłym tygodniu zmagałem się z paskudną infekcją gardła. Zupełnie nie przeszkadzał mi kaszel przypominający ostatnie stadium jakiejś ciężkiej choroby, to pikuś. W infekcjach gardła gorsze jest co innego. Utrata smaku! Co ciekawe, jedzenie i napoje smakują mi wtedy prawie tak samo, za to dym fajkowy nie tylko jest zupełnie pozbawiony swojego prawdziwego smaku, jest wręcz paskudny. Po prostu tortura. Fajki grzecznie stoją na półkach, czekają, a ja nie mogę zapalić, bo smak wstrętny. Na szczęście przemęczyłem się kilka dni i wszystko wróciło do normy. Pierwsza fajka po trzech dniach była jak balsam dla zmysłów. Nie doświadczyłem żadnych nowych smaków, ale odczucie latakiowego dymka, do którego jestem tak przyzwyczajony, było jak powrót w jakieś w bezpieczne miejsce :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do mojego zbiorku trafiła kolejna fajeczka firmy Kaywoodie. Ta amerykańska wytwórnia przeszła niewyobrażalną przemianę od czasów swojej świetności do czasów współczesnych. W latach 20 i 30 fajki Kaywoodie były najlepsze na świecie. Według wielu znawców i kolekcjonerów, zarówno jakość jak i ceny tych fajek przewyższały Dunhilla. Kaywoodie była potentatem, miała nieograniczony dostęp do wrzośca najwyższej jakości z całego świata. W okresie II Wojny Światowej, kiedy cały świat prawie zatrzymał produkcję z powodu niedostępności wrzośca, Kaywoodie zaimportowała do Stanów 1000000 (milion!) klocków z północnej Afryki i kontynuowała produkcję. Żeby zdać sobie sprawą z rangi tej firmy wystarczy wspomnieć, że jej zarząd miał siedzibę w Empire State Building, a później w Rockefeller Center- słynnym kompleksie biurowców w samym sercu Manhattanu. Potem przez dziesięciolecia firma ewoluowała, zmieniała się filozofia produkcji. Z najlepszej firmy fajkarskiej świata Kaywoodie stała się producentem najtańszych, najpaskudniejszych fajek typu "drugstore", czyli sprzedawanych w aptekach i marketach w każdym zakątku Stanów za marne grosze. Przez kilkadziesiąt lat historii firmy pojawiły się dziesiątki oznaczeń, serii i rozwiązań technicznych. Z tego powodu współczesny kolekcjoner musi przekopać się przez sporą dozę informacji o tym, jak wyglądała produkcja w danym okresie. Jednak przy poszukiwaniu świetnych, starych Kaywoodie przede wszystkim przydaje się dobre oko. Te fajki często są znajdowane na strychach lub w piwnicach amerykańskich domostw i takiej postaci wrzucane są na ebay, oczywiście bez odpowiedniego opisu i wyraźnych zdjęć. Przy odpowiedniej porcji szczęścia i cierpliwości można znaleźć te amerykańskie perełki nawet w całkiem dobrym stanie nie wydając fortuny (ostatnio dobrze opisana KBB z lat 20 została wystawiona za niecałe $200- w takiej cenie to nie sztuka kupić;). To mój nowy nabytek, Kaywoodie Super Grain z ca. 1932-1936 roku. Jest to co prawda już trochę niższy jakościowo poziom niż produkcja z lat 20, ale fajeczka naprawdę jest śliczna i warta uwagi.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TBAXzbNnq_I/AAAAAAAAACg/W_roCLqljIs/s1600/Picture+129.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TBAXzbNnq_I/AAAAAAAAACg/W_roCLqljIs/s320/Picture+129.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5480906918755544050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tutaj zdjęcie rodzinne ze starszą siostrzyczką z lat 20:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TBAYm98x-XI/AAAAAAAAACo/VIMo2P2QwlI/s1600/Picture+135.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TBAYm98x-XI/AAAAAAAAACo/VIMo2P2QwlI/s320/Picture+135.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5480907804253485426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Szczerze mówiąc, stare Kaywoodie są dla mnie jednymi z bardziej satysfakcjonujących zdobyczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawostka z tytułu odnosi się do pianki morskiej. Obecnie wiele się zmieniło w procesie produkcji fajek z pianki i sam handel pianką właściwie nie istnieje poza Turcją z powodu zakazu eksportu nieobrobionych brył. Przez to poza Turcją bardzo mało wie się o samym materiale i jego jakość i właściwości jako surowca są znane tylko miejscowym fajkarzom. Jednak pewnemu wytrwałemu znawcy pianki z USA udało się odszukać informacje z 1912r. o grade'ach pianki, jakie były używane w handlu w tamtych czasach. Takie były nazwy 6 poziomów jakości i ich ceny za skrzynię (około 30-35kg). &lt;br /&gt;1 Sari Mali $160&lt;br /&gt;2 Bir Nebrilk $135&lt;br /&gt;3 Pamoukly $115&lt;br /&gt;4 Dame Dukme $70&lt;br /&gt;5 Orta Dukme $25&lt;br /&gt;6 Giliz Dukme $10 &lt;br /&gt;Jak widać różnica w cenie jest podobna do różnic w cenie wrzośca. Obecnie ta klasyfikacja nie jest już stosowana i każdy fajkarz kupując piankę musi polegać tylko na własnym oku do jakości surowca. Tak dla perspektywy- 160 dolarów w 1912 roku odpowiada 3660 dzisiejszych dolarów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6827812264687877397-6575286903224849383?l=blogofajce.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blogofajce.blogspot.com/feeds/6575286903224849383/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/06/kaywoodie-i-ciekawostka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/6575286903224849383'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/6575286903224849383'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/06/kaywoodie-i-ciekawostka.html' title='Kaywoodie i ciekawostka'/><author><name>Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12795948214505398319</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TBAXzbNnq_I/AAAAAAAAACg/W_roCLqljIs/s72-c/Picture+129.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6827812264687877397.post-7281989481181053661</id><published>2010-05-28T17:10:00.001-07:00</published><updated>2010-05-28T18:08:57.441-07:00</updated><title type='text'>Wybarwianie pianki</title><content type='html'>Parę tygodni temu w końcu udało mi się nabyć fajkę z pianki spełniającą kilka ważnych dla mnie kryteriów. Chciałem piankę małą, wygodną do trzymania w zębach i noszenia ze sobą, a przy tym wysokiej jakości. Znalazłem taką, nawet z małym bonusem.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TABcGHiJlnI/AAAAAAAAAB4/OC16j18A-GU/s1600/Picture+091.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TABcGHiJlnI/AAAAAAAAAB4/OC16j18A-GU/s320/Picture+091.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5476478407053776498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To stara francuska pianka z trafiki "Au Sphinx". Fajka jest w małym, poręcznym futerale w komplecie z ustnikiem do cygaretek i do papierosów. Wszystkie części kompletu mają oryginalne, bursztynowe ustniki (przy szlifowaniu małego wgłębienia na ustniku fajki czułem żywiczny zapach, więc napewno jest to bursztyn, w najgorszym wypadku klejony). Na oko zestaw jest z lat 30. O trafice "Au Sphinx" oczywiście nie udało mi się niczego dowiedzieć, niestety takie małe, stare sklepy najczęściej popadają w niepamięć. W każdym razie zestawik jest naprawdę śliczny i myślę, że był dość drogi w swoich czasach. Jako że fajka miała być typowo użytkowa to po paru paleniach zdecydowałem się zamienić bardzo delikatny bursztynowy ustnik na ebonitowy. Połączenie kruchej pianki z kruchym bursztynem trochę za bardzo mnie stresowało.&lt;br /&gt;Mając w końcu piankę, którą mam zamiar intensywnie palić, zacząłem uważnie czytać informacje o tym, jak palić i co robić, żeby pianka jak najładniej i w miarę możliwości szybko nabierała koloru. Szybko to może złe słowo, po prostu nie za wolno. Wiedziałem, że należy ją okresowo woskować czystym woskiem pszczelim i że raczej nie powinno się jej dotykać gołymi rękami. Powtórzyłem sobie wiadomości z tego zakresu i zabrałem się do palenia. Tak wyglądała fajka, kiedy do mnie trafiła.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TABf-LOK28I/AAAAAAAAACI/WJv5eCAsFFk/s1600/Picture+087.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TABf-LOK28I/AAAAAAAAACI/WJv5eCAsFFk/s200/Picture+087.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5476482668651273154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TABf9koreoI/AAAAAAAAACA/HRoZ1ejjGI8/s1600/Picture+084.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TABf9koreoI/AAAAAAAAACA/HRoZ1ejjGI8/s200/Picture+084.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5476482658293480066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po paru paleniach szyjka prawie w całości nabrała ładnego, bursztynowego koloru. Potem przyszedł czas na woskowanie. Najpierw wypróbowałem metodę nakładania rozpuszczonego wosku na fajkę. Po prostu nakłada się go pędzelkiem, a potem ogrzewa fajkę suszarką aby wosk się wchłonął, a nadmiar spłynął z fajki. Po paru dniach paląc ją czytałem coś o piance i natknąłem się na opis woskowania fajki w czasie palenia. Po prostu kiedy fajka jest ciepła, trzeba ją pocierać grudką wosku, który rozpuszcza się i wsiąka w piankę. Tak też zrobiłem i efekt bardzo mnie zaskoczył. W czasie takiego woskowania prawie cała główna zabarwiła się na bursztynowy kolor. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TABleDu0VcI/AAAAAAAAACY/83tPFu25hrY/s1600/Picture+104.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TABleDu0VcI/AAAAAAAAACY/83tPFu25hrY/s200/Picture+104.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5476488713954678210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TABldX3w9YI/AAAAAAAAACQ/knD069iGQvg/s1600/Picture+103.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TABldX3w9YI/AAAAAAAAACQ/knD069iGQvg/s200/Picture+103.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5476488702181045634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kiedy fajka schłodziła się po paleniu część koloru zniknęła, ale spora część główki pozostała zabarwiona. Nie wiem czy to zasługa tego sposobu woskowania, chyba to bardziej kwestia drugiej porcji wosku, której potrzebowała pianka, żeby odżyć. Sądzę, że po prostu przez okres palenia tej fajki przez jej pierwotnego właściciela zebrało się w niej sporo smół i olejków. Możliwe, że kiedyś była bardziej wybarwiona i przez lata wyblakła (tak się czasem dzieje z piankami). Teraz wosk znowu wymusił wyciąganie tych olejków na powierzchnię. Będę ją palić jak najczęściej i zobaczę jak będzie postępować wybarwianie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fascynuje mnie ta sprawa barwienia pianki. Z doświadczeń ludzi, którzy od lat palą tylko pianki wyczytałem, że pianka potrafi być bardzo kapryśna i nieprzewidywalna. Czasem nabiera ładnego koloru, by potem go w części stracić. Czasem część fajki w ogóle się nie barwi, z powodu różnej gęstości materiału. Z kolei czasem fajka potrafi przez 25 lat (!) pozostać prawie biała, a potem nagle zacząć ładnie brązowieć. Ciekawe... Jednak ogólnie z wszystkich informacji, które udało mi się odnaleźć płynie jeden wniosek- piankę trzeba dużo palić, okresowo woskować i mieć mnóstwo cierpliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec kolejny ciekawy filmik fajkowy. Produkcja fajek &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=QxkJWzQ5IQw"&gt;Castello&lt;/a&gt;. Bardzo interesujący jest sposób nadawania kształtu główce pokazany na filmie. Widać jak fajkarz większość pracy wykonuje na pile, po prostu bardzo precyzyjnie ścinając małe kawałki wrzośca kształtuje fajkę. Dość niespotykana metoda, zwykle fajkarze wycinają tylko bardzo zgrubny kształt, a potem szlifują na tarczy. A muzyczka miażdży;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6827812264687877397-7281989481181053661?l=blogofajce.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blogofajce.blogspot.com/feeds/7281989481181053661/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/05/wybarwianie-pianki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/7281989481181053661'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/7281989481181053661'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/05/wybarwianie-pianki.html' title='Wybarwianie pianki'/><author><name>Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12795948214505398319</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/TABcGHiJlnI/AAAAAAAAAB4/OC16j18A-GU/s72-c/Picture+091.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6827812264687877397.post-7042653243134043577</id><published>2010-05-15T09:21:00.000-07:00</published><updated>2010-05-15T13:41:37.770-07:00</updated><title type='text'>Nowe zabawki</title><content type='html'>Wczoraj do mojej kolekcji dołączyły nowe fajki. Otwierając paczkę nie do końca byłem pewien czego się spodziewać, wiedziałem tylko, że napewno będą to 4 BBB i jedna GBD z początku wieku. Mam słabość do firmy BBB i kiedy nadarzy się okazja na nowy nabytek, rzadko potrafię sobie odmówić. &lt;br /&gt;Stan fajek z początku wieku zwykle bywa różny. Najczęściej jednak poziom ich zużycia znajduje się blisko końca skali, po jednej lub drugiej stronie. Zdarzają się takie w bardzo dobrym stanie, prawie idealnym- są to te, które ktoś już kilkanaście/dziesiąt lat temu rozpoznał jako wartościowe i od tej pory były traktowane z należytą uwagą. Z kolei bywają też takie, które trafiają do rąk kupującego w takim stanie, w jakim prawdopodobnie zostawił je ich pierwszy właściciel, ewentualnie jego potomek. Czyli w stanie bardzo złym. Sto lat temu styl palenia fajki i podejście do samego przedmiotu było zupełnie inne i nie ma co się dziwić na widok centymetrowego nagaru, obitego rantu czy pogryzionego ustnika. Tylko trochę tych fajeczek szkoda. &lt;br /&gt;Zestaw fajek, o którym mowa był właśnie w dość złym stanie. Na szczęście wszystkie fajki są po odnowieniu jak najbardziej użytkowe. Tak wyglądały kiedy je otrzymałem.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-7RRaoolNI/AAAAAAAAABE/FFdpjkveB6I/s1600/Picture+073.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-7RRaoolNI/AAAAAAAAABE/FFdpjkveB6I/s320/Picture+073.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471540694439466194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;O zrobieniu zdjęcia przypomniałem sobie trochę za późno i musiałem wyjąć ustniki ze spirytusu, dlatego może wydawać się, że się błyszczą;) Parę godzin zajęło mi doprowadzenie fajeczek do przyzwoitego stanu, szczególnie że jedna BBB oraz GBD nie miały ustników. BBB ma ustnik typu army, więc udało mi się bez problemu przerobić i dopasować ustnik z odzysku. GBD oryginalnie miała ustnik wkręcany na kościanym gwincie. Jako że prawdopodobnie fajka zostanie w moim zbiorze, pozbyłem się gwintu. Taki typ mocowania jest kłopotliwy do dorobienia i mocno ogranicza średnicę kanału dymowego. Udało mi się poszerzyć dół czopowy i dopasować czop nowego ustnika, teraz muszę tylko doszlifować kształt zewnętrzny i GBD też trafi dumnie na stojak. Oczywiście taki zabieg jest bardzo inwazyjny i drastycznie obniża wartość kolekcjonerską fajki, ale jej stan i moje zamierzenia wobec niej usprawiedliwiały taką decyzję. &lt;br /&gt;Tak wyglądają fajki po odświeżeniu.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-7T0yW78FI/AAAAAAAAABM/Le-56UIG2Ko/s1600/Picture+080.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-7T0yW78FI/AAAAAAAAABM/Le-56UIG2Ko/s320/Picture+080.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471543501126365266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Od góry: poker 1900r., buldog 1899r., bent 1901r., bilard 1907r.&lt;br /&gt;Rantów kominów nie udało się zbytnio odratować, w miarę możliwości wyczyściłem je i zapolerowałem. Mając do wyboru obniżanie główek, którego bardzo nie lubię, wolałem pogodzić się z z ciemnymi rantami. Ogólnie jestem bardzo zadowolony z nowych nabytków. Szczerze mówiąc zanim je dostałem zastanawiałem się, czy po renowacji ich nie odsprzedać, ale chyba zbyt mi się podobają. Dam im odpocząć jeszcze kilka dni, a potem sprawdzę jak się palą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec kolejny ciekawy filmik, tym razem znaleziony na nieocenionym blogu Neilla Roana- &lt;a href="http://www.britishpathe.com/record.php?id=48227"&gt;nakręcony w 1945r. filmik z fabryki Charatana&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6827812264687877397-7042653243134043577?l=blogofajce.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blogofajce.blogspot.com/feeds/7042653243134043577/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/05/nowe-zabawki.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/7042653243134043577'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/7042653243134043577'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/05/nowe-zabawki.html' title='Nowe zabawki'/><author><name>Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12795948214505398319</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-7RRaoolNI/AAAAAAAAABE/FFdpjkveB6I/s72-c/Picture+073.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6827812264687877397.post-1978143025254370575</id><published>2010-05-12T09:10:00.000-07:00</published><updated>2010-05-12T09:32:27.745-07:00</updated><title type='text'>Poranna fajka i lektura</title><content type='html'>Rzadko udaje mi się wstać na tyle wcześnie, żeby w spokoju zapalić fajkę. Zwykle mam czas tylko nabić i odpalić, a palę po drodze. Jednak te nieczęste poranki kiedy mam czas na fajkę są wyjątkowo przyjemne. Dzisiaj właśnie tak zacząłem dzień. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-rTrm9qRmI/AAAAAAAAAA8/ad1oHqlR2i8/s1600/Picture+124.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-rTrm9qRmI/AAAAAAAAAA8/ad1oHqlR2i8/s320/Picture+124.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470417443541894754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mały Peterson DeLuxe z lat siedemdziesiątych, którego dopiero niedawno przywróciłem do rotacji ustnikiem z odzysku. Nabiłem Rattray's Black Mallory, do tego czarna kawa. Idealne połączenie. Dopełnieniem idealnego poranka jest przeglądanie stron i forów fajkowych i ostatnio czytanie zaległej gazetki North American Society of Pipe Collectors. Polecam zapisanie się do tego klubu, sześć razy w roku wychodzi ich gazetka, którą można otrzymywać emailem. To bardzo ciekawa lektura z artykułami pisanymi przez znane postaci z fajkowego świata. Cała impreza kosztuje ledwie $12 dolarów rocznie, więc warto sobie odmówić jednej puszki tytoniu i nabyć prenumeratę. Myślę, że w ogóle warto prenumerować wszelkie newslettery o tematyce fajkowej, nawet (a może przede wszystkim) te płatne. Mimo że na forach i darmowych stronach zaleźć można gigantyczną ilość informacji, to w takich publikacjach autorami są znani kolekcjonerzy i eksperci, bez szumu tła jaki spotykamy w internecie. Właśnie próbuję zakupić Pipes and Tobaccos Magazine, ale ich system odmawia współpracy z moją kartą kredytową. Mam nadzieję, że uda mi się to rozwiązać i P&amp;T dołączy do moich lektur obowiązkowych. &lt;br /&gt;Poranna fajka, kawa i lektura- czasem warto poświęcić godzinę snu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6827812264687877397-1978143025254370575?l=blogofajce.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blogofajce.blogspot.com/feeds/1978143025254370575/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/05/poranna-fajka-i-lektura.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/1978143025254370575'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/1978143025254370575'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/05/poranna-fajka-i-lektura.html' title='Poranna fajka i lektura'/><author><name>Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12795948214505398319</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-rTrm9qRmI/AAAAAAAAAA8/ad1oHqlR2i8/s72-c/Picture+124.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6827812264687877397.post-840439829444699131</id><published>2010-05-07T06:23:00.001-07:00</published><updated>2010-05-07T06:52:06.892-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Bardzo ciekawy link znaleziony na smokersforums.com- odcinek dokumentalnego serialu "Jak to jest zrobione?" &lt;a href="http://science.discovery.com/videos/how-its-made-7-smoking-pipes.html"&gt;o produkcji fajek&lt;/a&gt;. Film pokazuje skrócony proces produkcji fajek w fabryce Dunhilla. Filmik o tyle ciekawy, że niewiele jest materiałów video z tej firmy. Komentarz do filmu jest całkiem sensowny i konkretny. Jedyne drobne przekłamanie to informacja o białej kropce- według reportażu umieszczana jest na ustniku po to, żeby fajczarz wiedział, gdzie jest góra. To jedna z Dunhillowych "legend", taka była geneza umieszczenia białej kropki w 1915 roku, a teraz to już raczej tylko znak firmowy. Oczywiście pokazana jest produkcja fajki z najwyższej półki- z serii Collector, czyli ręcznie toczonych. Ręczne prowadzenie dłuta przy toczeniu jest raczej rzadkością, szkoda, że nie pokazali procesu kształtowania główek na obrabiarkach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie to wszystko łatwe się wydaje na tych maszynach i we wprawnych rękach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6827812264687877397-840439829444699131?l=blogofajce.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blogofajce.blogspot.com/feeds/840439829444699131/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/05/bardzo-ciekawy-link-ze-smokersforums.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/840439829444699131'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/840439829444699131'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/05/bardzo-ciekawy-link-ze-smokersforums.html' title=''/><author><name>Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12795948214505398319</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6827812264687877397.post-3166664527416715464</id><published>2010-05-06T04:28:00.000-07:00</published><updated>2010-05-06T05:09:46.963-07:00</updated><title type='text'>Stary rodezjan GBD</title><content type='html'>Na dobry początek pochwalę się nową/starą fajką z mojego zbioru. To jeden z najpiękniejszych kształtów firmy GBD i moim zdaniem jeden z najpiękniejszych w ogóle. To shape numer 9438, produkcji francuskiej z serii Louvois, w ciekawym wykończeniu trochę naśladującym piaskowanie. To grubiutki rodezjan z ustnikiem saddle. Druga wersja tego kształtu, z ustnikiem taper (9242) jest ciągłym obiektem moich poszukiwań. Oczywiście nie jestem jedynym fajczarzem, który lubi ten kształt i takie fajki (tak samo jak podobnie pulchne authory np. Comoya czy Sasieni) osiągają dość wysokie ceny. Wystarczy powiedzieć, że jest to jeden z ulubionych kształtów Grega Pease'a i już wiadomo, że konkurencja na aukcjach może być mocna. Mój egzemplarz udało mi się ściągnąć z ebaya za prawie symboliczną kwotę. Niestety jak to bywa z takimi zdobyczami, stan tej fajeczki był szczerze mówiąc okrutny.  Tak wyglądała po wyjęciu z paczki...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-KryGd4imI/AAAAAAAAAAs/HWkD1anYOsY/s1600/100_1687.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-KryGd4imI/AAAAAAAAAAs/HWkD1anYOsY/s320/100_1687.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468121774798965346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trochę musiałem się przemóc, żeby w ogóle wziąć ją w ręce, szczególnie, że biedaczka niewyobrażalnie cuchnęła. Musiała się przez nią przewalić spora ilość wyjątkowo paskudnego tytoniu, którego wszelkie pozostałości... pozostały. Po wielu godzinach i wielu wyciorach, wiertłach, frezach i sporej ilości spirytusu fajka nadawała się do ponownego użycia. Udało mi się ją odnowić, jednak zapaliłem ją tylko raz, po czym powędrowała do szuflady. Powodem był ustnik, który miał dość mocno zjedzony ząbek, przez co fajkę ciężko trzymało się w zębach. Po złych doświadczeniach z dorabianiem ustników u polskich fajkarzy długo zbierałem się żeby coś z tym zrobić. W końcu przekonały mnie ustniki dorabiane przez Tadeusza Polińskiego. Pogodziłem się z perspektywą akrylowego ustnika w starej fajce, bo chęć palenia jej była silniejsza. Zadzwoniłem, uzgodniłem szczegóły i wysłałem fajkę. Przyznam, że poziom zaskoczenia był bardzo wysoki, kiedy Pan Tadeusz zadzwonił następnego dnia(!), mówiąc, że fajka już jest gotowa. Koleżanka, która była świadkiem tej rozmowy spytała czy szerzej się nie potrafiłem uśmiechać... Oto efekt pracy Pana Polińskiego:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-Kt87hvo4I/AAAAAAAAAA0/YJqB4BXNcac/s1600/Picture+082.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-Kt87hvo4I/AAAAAAAAAA0/YJqB4BXNcac/s320/Picture+082.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468124159864185730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Celowo prosiłem o ustnik taper, mimo że oryginalnie był to saddle. Ta wersja po prostu dużo bardziej mi się podoba, a własna satysfakcja przeważyła nad zachowaniem oryginalności. Jak dla mnie efekt jest piękny. Ustnik jest wykonany naprawdę profesjonalnie. Pan Poliński użył oryginalnego czopa, który wkleił w nowy ustnik, dzięki czemu nie było problemu z nawiertem. Kanał dymowy w ustniku jest odpowiednio szeroki, ze swobodnym przepływem powietrza, a wylot jest prawidłowo rozkloszowany w kształt litery V. Grubszy koniec stożkowego wyciora przechodzi swobodnie przez cały ustnik, co nie jest wcale takie oczywiste w akrylowych ustnikach, które często bywają "przyduszone". Jeżeli już na siłę miałbym się do czegoś doczepić to może ustnik mógłby być minimalnie bardziej wygięty, ale to już szukanie dziury w całym.&lt;br /&gt;W fajce pali się doskonale. Polecam Pana Tadeusza, szczególnie że kontakt z nim jest bardzo przyjemny i bezproblemowy.&lt;br /&gt;Mam już namiastkę 9242ki, ale polowanie ciągle trwa...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6827812264687877397-3166664527416715464?l=blogofajce.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blogofajce.blogspot.com/feeds/3166664527416715464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/05/stary-rodezjan-gbd.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/3166664527416715464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/3166664527416715464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/05/stary-rodezjan-gbd.html' title='Stary rodezjan GBD'/><author><name>Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12795948214505398319</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UnMVUErZnc0/S-KryGd4imI/AAAAAAAAAAs/HWkD1anYOsY/s72-c/100_1687.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6827812264687877397.post-6406848717052722582</id><published>2010-05-06T03:37:00.000-07:00</published><updated>2010-05-06T05:15:46.023-07:00</updated><title type='text'>Inauguracja...</title><content type='html'>Tym postem rozpoczynam moją próbę stworzenia polskojęzycznego (ale nie trzymajcie mnie za słowo) bloga o fajce. Nie jestem pewien czy jest to pierwszy tego typu blog, ale przez lata surfowania po fajkowych stronach internetowych, nie natknąłem się na inne polskojęzyczne blogi wyłącznie o fajce.&lt;div&gt;&lt;br /&gt;  &lt;div&gt;Nie jestem pewien jaki jest główny cel tego bloga. Pomysłów jest kilka- dzielenie się informacjami i spostrzeżeniami, nawiązanie kontaktu z innymi fajczarzami, także bezczelne reklamowanie fajek, które wystawiam na ebayu i Allegro. Sam nie jestem pewien co z tego wyjdzie, może po paru postach przejdzie mi ochota na pisanie, a może stwierdzę, że się do tego nie nadaję. Przyznam się od razu, że jestem totalnym idiotą komputerowym, więc o ile nie nagle nie doznam jakiegoś informatycznego oświecenia (i dopóki nie poznam możliwości tej platformy), to blog będzie prosty i niewyszukany pod względem estetycznym i wykonawczym.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Parę słów o mnie- mam na imię Wojtek, palę fajkę od 8 lat. Mam kolekcję fajek, która ciągle się zmienia i rozwija i którą w miarę możliwości będę tu pokazywał. Jestem członkiem Pierwszej Krakowskiej Loży Fajki i dość aktywnym użytkownikiem forum FMS pod nickiem keilwerth. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;To tyle na początek. Do przeczytania w następnym poście, który mam nadzieję, że będzie już konkretnie fajkowy.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6827812264687877397-6406848717052722582?l=blogofajce.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blogofajce.blogspot.com/feeds/6406848717052722582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/05/inauguracja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/6406848717052722582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6827812264687877397/posts/default/6406848717052722582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blogofajce.blogspot.com/2010/05/inauguracja.html' title='Inauguracja...'/><author><name>Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12795948214505398319</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
